wtorek, 28 lutego 2012

Różne różności...

No-dzisiaj złapałam w ręce aparat i pstrykałam swoje drobne poczynania, z którymi chciałam się z Wami podzielić. Nie są to narazie jakieś profesjonalne wykonania i początki zawsze bywają trudne, ale mi się podoba, to, co sobie tworzę w wolnej chwili, a przede wszystkim daje mi to wiele radości i satysfakcji:)A więc na początek moje kwiecisto-pastelowe poszewki na poduchy z starej sukienki mojej mamy, która leżała w worku na strychu. Materiał jest dosyć cienki i nie koniecznie nadaje się na tego typu robótek,ale tak mi się spodobał, że nie mogłam się powstrzymać. Fason sukienki był niezbyt modny i raczej nie nadawała się do przeróbki, więc ją wykorzystałam. Doszyłam bawełnianą koronkę i gotowe!



Te kolory pięknie prezentują się na tle pudrowego różu mojej ściany...Do kompletu powstało oczywiście serducho, które zawisło na klamce od drzwi.


A to cudo poniżej znalazłam zupełnie przypadkiem w swojej szafie...Ciężko mi uwierzyć, że leżało tam tyle czasu "ubrane" w jakąś przeciętną poszewkę...Akurat potrzebowałam jakąś poduchę do wypełnienia tych moich nowych poszewek a tu masz...takie cuś!Okazało się, ze to poducha dziergana przez moją babcię, więc zyskała na wartości jeszcze bardziej i zagościła w pokoju małej Zuzi:)


Wczoraj naszła mnie ochota na zrobienie wiosennego wianka do Zuzolowego pokoju. Miejscem docelowym stała się przestrzeń pod ramkami, które tak nawiasem mówiąc dalej czekają na wypełnienie;)W ruch poszły rajstopy, wata, szal w kwiatki i trochę koronki...Jak go tworzyłam był okrągły, jak go zawiesiłam już nie:/i muszę coś wydumać, żeby nie wyglądał jak jajo;)


Pewnie nie wspominałam, że mój korytarz w mieszkaniu jest cały czarno- biały. Tak postanowiliśmy z Mężulkiem go urządzić. Jeszcze czeka na zrobienie jednej półki i pokażę co nieco jak się prezentuje:)Są białe ściany, czarno-biała tapeta w stylowe wzory, lampa z kryształków i duużo zdjęć w czarnych, białych ramach. Pomiędzy dwoma karmieniami Zuzki powstała czarno-biała ( do korytarza) papierowa broszka, która gości na lustrze:)Przy jej tworzeniu unosił się zapach gotującego się obiadu i kleju na gorąco;)Fajnie wkomponowała się w całość i każdy zwraca na nią uwagę, jak wchodzi do mieszkania:)


I jeszcze z innej perspektywy....


 Będąc u rodziców szwendałam się po domku, myszkowałam i zaglądałam co by tu wziąść i wykorzystać;)Po przeprowadzce dużo rzeczy jeszcze jest pochowanych w pudłach, na strychu i czekają, aż ktoś po nie przyjdzie:)Już czeka tam na mnie do wiosny fotel, który mam zamiar odmalować i upiększyć:) W salonie, koło lampy podłogowej będzie fajnym miejscem do czytania książek:)A do mieszkanka swego przywiozłam lustro-piękne, stare, zniszczone, należące do mojej babci. Nie za bardzo jeszcze wiem, gdzie go postawić, więc stoi (narazie) na parapecie w sypialni. Nie wiem też, czy coś z nim robić, czy zostawić w wersji oryginalnej...

 

I na koniec mój nowy nabytek Biedronkowy- Hedera, czyli bluszcz. Ciekawe sadzonki i kwiatki można ostatnimi czasy nabyć w B:)Jeeeny a to już prawie północ się zbliża i czas iść w kimono!I Mężulek zagląda czy już przypadkiem nie skończyłam;)


Jutro już środa, czyli coraz bliżej do weekendu:)
Miłego dnia!A dzisiaj jeszcze - Dobrej Nocy!

sobota, 25 lutego 2012

Łikent;)

Dzisiaj rano oczy me ucieszył widok po odsłonięciu rolet-nie ma śniegu!!Huraaa!Co prawda wiatr tarmosi wszystkim na prawo i lewo,ale co tam!Czuć wiosnę w powietrzu:)Aż miło się robi na sercu:)Wczoraj się wzięłam za robótki drobne-uszyłam dwie kwieciste, pastelowe poszewki na jaśki do sypialni i serduszko do kompletu, które zawisło na klamce w drzwiach:)Zdjęcia w poniedziałek, bo pewnie ciężko w to uwierzyć, ale zabrakło nam aparatów w domu;)Teraz czeka mnie przymiarka na poduchy do salonu(pewnie w tygodniu)i uszycie króliczka dla Zuzi:)No i w głowie obmyślam już pomysły na dekoracje wielkanocne, ale o tym następnym razem...Dzisiaj krótko, bo zaraz będę miała gości (moja sister ze swoim [jeszcze]boyfriend).
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających ciepło i życzę udanej, słonecznej niedzieli! Do następnego posta!

niedziela, 19 lutego 2012

Wiosna, wiosna, ach... to Ty?

Tak zapewne chciałoby się zacząć...Intensywnie szukam wiosny,ale nie na zewnątrz, bo tu jeszcze narazie się nie zapowiada:/Szukam wiosny w lumpeksie, wygrzebując kwieciste materiały na uszycie poszewek na poduchy, na stołki, na podkładki, kolorowe ścierki kuchenne, szukam nowych pledów i zasłon-wszystko na przywitanie wiosny:)W sieciówkach pojawiły się nowe kolekcje-zakochałam się w pastelach!I takie kolory będą u mnie w garderobie zapewne królowały:)Takim myślom i poczynaniom się poddaje, kiedy mam ciężki okres. A taki właśnie tydzień mi minął...na załatwianiu spraw, na lataniu od urzędu do urzędu (nie cierpię!)Nie miałam okazji nawet na spokojnie usiąść i nabazgrolić coś tutaj...Takie jest tempo życia, nieustająca pogoń za 'czymś'...Czasami można się w tym wszystkim zgubić...
W związku z tym, postanowiłam trochę przeorganizować swoje życie z pomocą Dominique Loreau, a ściślej z pomocą jej książki "Sztuka planowania". Autorka fajnie podpowiada jak za pomocą różnego rodzaju list, schematów można pogodzić obowiązki z małymi i większymi przyjemnościami, które tak naprawdę są niezbędne do tego, abyśmy prawidłowo funkcjonowali. Pokazuje na podstawie licznych przykładów rady i wskazówki pozwalające opanować sztukę dobrego i wolnego od stresu życia.
A więc zaczynam!Mam już swój notatnik, tworzę, kreślę listy...czytam:)Niebawem Wam zdam z tego relacje:)
Jest niedziela, Zuzka śpi, ja popijam z Mężusiem kawkę. Pewnie niebawem gdzieś wybędziemy, słońce wygląda zza chmur...Miłej niedzieli!

poniedziałek, 13 lutego 2012

U rodziców na wsi

Niedzielę spędziliśmy u Rodziców na wsi....Dla mnie to raj dla oczu i odpoczynek od gotowania (choć to akurat lubię, ale każdemu się należy odrobina luzu;)Zima na wsi jest inna niż w mieście...Śnieg jest czystszy i bardziej skrzący...Jest jakby spokojniej i tylko dym z kominów widać:)A jakie piękne zachody słońca na horyzoncie...
 W domu gwar, ktoś wychodzi, ktoś przychodzi, ktoś śpiewa;), w kuchni gotuje się pyszny dietetyczny obiadek (dziękujemy Mamo!)a za oknem -10 stopni. Zimno, choć słoneczny dzień zapraszał do spacerowania:)

W domu cieszą oko swoich domowników kolorowe kwiatki:)(jest ich zdecydowanie więcej,ale przechodzą chyba okres wegetacji i nie kwitną-narazie).
 I moje ulubione kryształki-uwielbiam lampy tego typu  -poprostu jestem w nich zakochana...Mam taką jedną też w swojej kolekcji:)
 Jutro Walętynki;)Macie już jakieś pomysły?Ja już mam w głowie pomysł na małe co nieco...Miłego jutrzejszego dnia!Miłooooości przez duże M!

sobota, 11 lutego 2012

Sobota!

Uwielbiam weekendy!kiedy cała rodzinka jest w komplecie i wspólnie możemy zjeść śniadanie, wypić kawunię, pooglądać "Dzień dobry TVN" i porozmawiać, poplanować, nie spieszyć się...Takie celebrowanie chwili:)Na śniadanko był dzisiaj domowy wypiekany chlebek, herbatka z miętą i gruszką, potem nestle ricora-kawunia i odrobina rozpusty-faworki teściowej roboty;)Na polu dalej mroźno, Zuzka już kolejny tydzień nie była na spacerku, tylko przejazdem-gdzieś...Mam nadzieję, że mróz trochę odpuści a Zuza będzie mogła już na dniach nosek wystawić na zewnątrz;)Wg mnie taka pogoda nie sprzyja niemowlęcym spacerom, gdyby było choć -10 st.C to już co innego...Wczoraj uszyłam serducha dwa w fioletowe grochy na nasze okna od wewnątrz i cieszą nasze oczy:)To takie moje pierwsze spotkania z maszyną, więc nie nadzwyczajne, ale jak na pierwszy raz satysfakcjonujące:))Do tego uszyłam jeszcze poszewki w grochy na dwie poduchy, które zdobią naszą kanapę:)
Teraz zbieram się na zakupy- dzisiaj na obiad będzie tarta z kurczakiem z serkiem mascarpone:)Mniam!
Miłego weekendu!
Ps. Niedługo Walentynki...Macie jakieś plany dla swojego ukochanego?;)Mój Mężulek uważa, że to Święto Epileptyków;)i sceptycznie do tego podchodzi,a raczej nie obchodzi;)ale...nie ma wyjścia;)I pewnie będzie jakaś kolacja, nasze ulubione świece, lampka wina (ja karmiąca nie)i parę czerwonych serduszek....:))

środa, 8 lutego 2012

Biochemia Urody, czyli naturalne kosmetyki

Tak jak pisałam, wczoraj bawiłam się z Mężulkiem w chemika;)Takie mieszanie, przelewanie, napełnianie jest naprawdę bardzo przyjemne:)Zamówiłam na biochemiaurody.com serum migdałowe(które musiało odczekać troszkę, więc testowane będzie dopiero dzisiaj), peeling perłowy drobnoziarnisty (rewelacja) i hydrolat oczarowy(pięknie pachnie i oczyszcza skórę). Jest to moja pierwsza paczuszka a już wiem, że napewno będę zamawiała takich więcej. BU jest istnym przykładem na to, że nie liczy się opakowanie, ale jakość produktu. Wiemy co, nakładamy na twarz i nie tylko:)Przez przypadek (czytając blogi;)natrafiłam na inną stronę, która również zajmuje się produkcją kosmetyków naturalnych, gotowych zestawów i półproduktów - zrobsobiekrem.pl oraz kolorowka.com, gdzie można zamawiać mineralne kosmetyki kolorowe....Chyba częściej będę zaglądała na te strony;)Za jakiś czas zdam relacje z tego, jak sprawuje się serum, którego efektu jestem bardzo ciekawa:)

Miłego dnia!

wtorek, 7 lutego 2012

Szafirkowo

Trochę czasu minęło od ostatniego posta, ale musiałam kilka spraw uporządkować i usystematyzować w hierarchii. Na dworze piękna zima a u mnie w domu pierwsze oznaki wiosny-ukochane, pachnące szafirki:)Problem z zakwitnięciem mają żółciutkie narcyzy, chyba dlatego, że dosyć ciepło jest w mieszkaniu.A szkoda...To dopiero początki tego, co mam w planach:)
 Zima jest piękna,szczególnie jak jest  słonecznie:)Uwielbiam jak biały puch pięknie iskrzy się do słońca:)Tylko ostatnio te mrozy nie zachęcały do spacerów, zwłaszcza z małym dzieckiem. Podglądając innych moich ulubionych zresztą blogowiczów postanowiłam zakupić dwie książki Dominique Loreau : "Sztuka prostoty" i "Sztuka planowania". Jeszcze nie mam ich w rękach, ale już czuję, że ich treść pomoże mi w moich zamierzeniach, które ostatnio legły w gruzach. Chyba przez moją złą organizację. Tak to jest jak się chce za dużo i w gruncie rzeczy nie robi się nic:(
 Dzisiaj przyszła do mnie paczuszka z Biochemii Urody:)Wieczorem będę bawiła się w mieszanie i  przelewanie:)Jutro pokażę Wam co zamówiłam:)
Tymczasem miłego wieczorku!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...