sobota, 28 kwietnia 2012

Wyróżnienia

Witajcie!

Przyjechałam, utęskniona, zmęczona, zadowolona...
Na chwilę..i zaraz znowu wracam się szkolić. I tak przez miesiąc. Nawet nie wiem co robić z tej radości jak wracam na te 1,5 dnia można powiedzieć. Dopiero teraz znalazłam chwilkę, żeby do Was zaglądnąć, bo obiecałam sobie:)
Czeka mnie intensywny tydzień-nauka i zaliczenie. Trzymajcie kciuki, bo już wypadłam z rytmu;)
U mnie dzisiaj piękna pogoda była...Zachwycałam się pięknem świata, słońcem, kolorami....

***
Chciałam bardzo podziękować Kasi z Dom na Wygnanku za wyróżnienie:)
Kasiu- bardzo Ci dziękuję:)To niezmiernie miłe uczucie, które było dla mnie cudownym zaskoczeniem i dopełnieniem dzisiejszego dnia:)

 Koniecznie zaglądnijcie do Kasi!klik


Kontynuując zabawę 
moje wyróżnienia wędrują do:
 http://lamaisondemademoiselle.blogspot.com/ , za uroczą Autorkę, Jej szczerość, serdeczność i ciekawe miejsca do zwiedzania, jakie pokazuje na swoim blogu
http://zrobionenaszaro.blogspot.com/  za piękne zdjęcia, ujęcia, kadry, które za każdym razem mnie zachwycają:)
http://treelamps.blogspot.com/, za piękne lampy, które tworzy i mini quizy:)
http://arcobalenodekoracje.blogspot.com/ za miłość, jaką darzy kwiaty, ogród, za świetne prowadzenie bloga, którego uwielbiam odwiedzać:)
http://czerwonaczeresnia.blogspot.com/, za miłe i ciepłe słowa, za piękne poduchy, które sama wydziergała(podziw!)

Dziękuję wszystkim odwiedzającym za miłe komentarze!
Tymczasem uciekam, bo późna pora i trzeba się wyspać:)
Pozdrawiam, całuję Was blogowe koleżanki:)Do zobaczenia za tydzień!

sobota, 21 kwietnia 2012

Czas pakowania

Piękny dzisiaj dzionek mamy!:))
Zaraz wyruszam z Zuzanką na spacerek-szkoda marnować takiego pięknego dnia!
W domu rozgardiasz-kurz, bałagan, torby, ciuchy przygotowane do prasowania, kosmetyczki, książki itp.itd...
Jeny, jak ciężko mi się zebrać, pakowanie zostawiłam na ostatnią chwilę...
Dzisiaj pewnie za wiele nie zrobię w domu, który aż się prosi o gruntowne czyszczenie!;)
Stresa mam okropnego!Ehh...
Trzymajcie kciuki Kochane Me!!!

Pamiętajcie o mnie i łącznie się ze mną telepatycznie!;)
W tygodniu raczej marne szanse, żebym do Was zaglądała:(
Ale obiecuję, że na weekendzie będę nadrabiała!:))
Tak sobie obiecałam!Zresztą to już jest nałóg, pasja, bez której nie potrafię żyć:))
Całuję mocno i pamiętajcie o CANDY!!!

Do usłyszenia niebawem,
Kasia

Ps. Migawka kuchenna z dzisiejszego poranka



środa, 18 kwietnia 2012

Migawki

No i co?Miała być dzisiaj piękna pogoda a tak wiało, że hoho!
Mnie dopadło przeziębienie, wczoraj przeleżałam pół dnia, dzisiaj jest już zdecydowanie lepiej, choć gardło dalej bolesne...
Powiem Wam, że zaczynam mieć małego stresora w związku z tym moim wyjazdem. Jakoś tak profilaktycznie;)
Pierwsza rozłąka z Zuzią...ale dam radę!Dzielna jestem!(tak sobie mówię).
Jutro czeka mnie już wstępne pakowanie, zakupy, spisywanie list i instrukcji dla Dziadków;)bo też się denerwują czy podołają zadaniu;)
Dzisiaj kilka migawek z mojego domku pstryknięte rano, tak zupełnie spontanicznie:)








Dziękuję za odwiedziny nowych osób:)Jest mi niezmiernie miło!Z chęcią zaglądam na Wasze stronki i podglądam, czytam, podziwiam, inspiruję...Tyle przyjemności mi to sprawia:)
Może jeszcze szybciutko zaglądnę do Was przed wyjazdem, a potem będę nadrabiała zaległości w każdą sobotę!(tak sobie obiecałam:)
Buziaki Kobitki:)



poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Pokój Zu - wersja druga:)

Dzisiaj odsłona druga pokoju mojej córci:)
Pokazuję jeszcze raz dla przypomnienia poprzednią wersję klik
Parę drobiazgów się zmieniło, aczkolwiek nie za wiele. Zmiana upięcia firanek (a właściwie jej brak;), dodatkowy dywanik w kółka, ramki na zdjęcia...
Girlanda również zmieniła miejsce. Jakoś na tej zielonej ścianie zupełnie mi nie pasowała, więc przypięłam ją po drugiej stronie:)I tam już mi się podoba:)(zobaczymy na jak długo;)
Na zielonej ścianie zostały gwoździe i nie za bardzo wiedziałam co tam dać...
Moje zastanawianie nie trwało długo - pomysł pojawił się niemal natychmiast:)
Każdy, kto posiada małe dziecko posiada piankowe puzzle. Jeśli nie, to bardzo zachęcam do kupna od początkowych miesięcy maluszka. Stanowi najpierw ciepłe, inne fakturowo podłoże, potem kolory przyciągają uwagę dziecka, można gryźć, odłączać literki, w następnej kolejności robić kostki, domki, ściany itp itd Jak kto wymyśli, no i są przy tym bardzo tanie (na allegro ok.10 zł najtańsza wersja).
Na blogach poświęconych tematyce aranżacji wnętrz do dziecięcych pokoików jest mnóstwo literek i cyferek :szmacianych, drewnianych, papierowych z imieniem dziecka lub zupełnie przypadkowo ułożone/przypięte. Stanowią fajną dekorację a przy tym mogą być elementem edukacyjnym:)
Nie spotkałam się jednak osobiście z piankowymi cyferkami (tymi właśnie z puzzli)(są też zwierzątka).
Postanowiłam właśnie na tej zielonej ścianie poprzywieszać kolorowe cyferki:)Narazie Zuzce nic to nie mówi, ale mamie się podoba;)W przyszłości, po kolejnej zmianie z pokoiku maluszka na pokój przedszkolaczka na pewno je zostawię:) 
Komuś może wydać się pstrokato, ale mi się podobają kolorowe pokoiki dziecięce. Żałuję tylko, że ściany nie są białe albo pastelowe, ale to musi jednak odczekać swoje...Wystarczy, że namówiłam Mężulka na zmianę koloru ściany w salonie, po zaledwie roku użytkowania;)









Tak to wygląda:)
A zmieniając temat: Czy u Was też jest tak szaro, ponuro i pada deszcz?
Mnie coś gardło zaczyna boleć, mam nadzieję, że się nie rozłożę przed samym wyjazdem na kurs...
Powoli zaczynam się już pakować, robić listy rzeczy do wzięcia, do kupienia...
Trzymajcie kciuki, żeby choróbsko mnie nie wzięło!
Do następnego posta, mam nadzieję niebawem:)
Dziękuję za komentarze i witam nowych obserwujących-cieszę się, że zagościliście u mnie na dłużej:)
Do każdego postaram się "dotrzeć", jeśli jednak nie zrobię tego od razu, to na pewno w niedalekiej przyszłości:))



sobota, 14 kwietnia 2012

Pierwsze Candy

Miło mi ogłosić, że zapraszam Was na pierwsze swoje Candy!:))
Po części z okazji 25 posta i radości, jaką daje mi dzielenie się z Wami moją codziennością...

Do wygrania stalowa mini laterenka i czarno-biały wieszak w stylu retro:)

ZASADY CANDY:
  • Umieścić informacje o Candy na swoim blogu, podlinkować zdjęcie poniżej razem z opisem i datą zakończenia Candy,
  • Umieścić komentarz pod postem,
  • Miło mi będzie, jak osoby umieszczające komentarz, będą obserwatorami mojego bloga;)(ale nie jest to konieczność)
  • Candy trwa do 22 maja, losowanie odbędzie się wieczorem, wyniki podam tego samego dnia, lub następnego:)
ZAPRASZAM!:)
I do zobaczenia przy kolejnym poście:)

wtorek, 10 kwietnia 2012

Małe wytwory handmade

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzenia świąteczne!:)
Szybko zleciały te święta i szkoda, że takie zimne i ponure były...Ale za to dzisiaj pojawiła się przyjemna porcja słońca:)które jak na lekarstwo po tych mroźnych wręcz dniach.
Wrzucam dzisiaj parę zdjęć swoich ostatnich tworów;)Twory zostały stworzone już dawno temu i obstrykane przy okazji ostatnich postów. Jeszcze nie jestem w posiadaniu swojego aparatu(jeszcze w serwisie-jeny jak to długo trwa!).
A więc został moimi rękami uszyty drugi tildowy królik-Klaudynka, tym razem w ubranku (ubranko wymaga jeszcze dopracowania-także drogie koleżanki szyjące-przymrużcie oko:)ale małej Zuzi się podoba i bacznie śledzi jej poczynania w łóżeczku;)


 
Kwiatuszkowe mini podusie:)Tudzież broszki lub jak kto woli:)Bardzo szybko się je tworzy, po kursie mam zamiar stworzyć wersję przynajmniej  M lub L ;)Narazie plątają mi się po kątach, bo nie mogę im znaleźć miejsca, ale to zapewne tylko chwilowy stan:) Też miały swoje 5 min i przy okazji sesji, udało im się znaleźć w kilku aranżacjach hihi





Lnianą serduszkową girlandę uszyłam do pokoju mojej małej córeczki. Najpierw zawiesiłam ją na zielonej ścianie, ale ostatecznie, po paru dniach zmieniłam jej miejsce:))Dla przypomnienia pokój Zuzi klik Odsłona druga pokoju mojej Zuzki niebawem:)Bardzo podobają mi się kolorowe, dziecięce pokoiki. U mnie nie pasuje mi ta zielona, intensywna ściana, wolałabym dla równowagi białą albo jakąś pastelową-dlaczego ja wcześniej nie myślałam?!:/
Ale wracając...Miejsce girland zajęło coś innego,ale o tym następnym razem:)Do głowy wpadł mi pomysł, z którym nie spotkałam się jeszcze w sieci. Mam nadzieję, że i mi uda się tym moim pomysłem kogoś zainspirować:)



No i jak to bywa w życiu niczym dorobiłam się tego posta to między czasie powstały jeszcze dwa kolorowe ptaszki do świątecznego koszyka oraz lniany woreczek z tunelem na bułeczki;)Jak już pisałam wcześniej czeka mnie teraz dwa tygodnie przygotowywań do kursu i potem sam kurs, więc raczej nie znajdę czasu na szycie (a szkoda:()ale posty jakieś na pewno umieszczę:)
Tymczasem zaraz pędzę do ogarniania mieszkania (wogóle nie widać, że było gruntownie sprzątane na święta) i na jakieś zakupy.

Pozdrawiam ciepło i słonecznie!
Ps. U mnie są już małe listki na drzewach, a u Was?


piątek, 6 kwietnia 2012

Wesołych Świąt!

Coraz bliżej Święta...W domach pachnie rzeżuchą i plackami, w kuchniach zaczyna się gotować wywar na żur z jajem i chrzanem, słychać dźwięk odkurzaczy, widać ludzi robiących ostatnie zakupy:)
Ja w tym roku jadę ze swoją rodzinką do teściów(tak wypadło). Niestety moje warunki M4 nie pozwalają na przyjęcie większego grona osób i przygotowania Świąt u nas. Kiedyś to się na pewno zmieni:)
Niech te Święta będą wyjątkowe dla nas wszystkich. Nie zapominajmy o chwili zadumy...
Spędźmy ten czas z rodziną przy stole, rozmawiając...


A więc:)
Na stole pyszności, stu wesołych gości, śmigusa mokrego, brzuszka sytego!

Wesołego moje Drogie!
Do "zobaczenia" niebawem-ściskam Was mocno:)
Kasia

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Moje cztery kąty - salon

Poniedziałek-chmurny i deszczowy-chyba nie jest zapowiedzią słonecznego tygodnia:/?
Dla mnie (dopóki nie chodzę do pracy)to dzień jak co dzień.
 Chwilka czasu na swoje drobne przyjemności jak Zuzia śpi pozwala mi nie zwariować;)Dzisiaj mam zamiar wysprzątać łazienkę, zrobić big pranie zasłon i firan i uszyć lniany woreczek na chleb(znalazłam w sieci fajny tutorial i mam zamiar go wykorzystać), który już dawno za mną "chodzi";)To i tak zapewne po powrocie Mężulka z pracy.
Mycie okien w salonie pewnie sobie odpuszczę, bo raz, że pogoda nie teges a dwa, że jak widzę zacieki już na tych świeżo umytych to mnie trafia nie powiem co;)
No i muszę zorganizować sobie chwilę na naukę jakąś, w końcu niebawem jadę na kurs. Jeny jak ja dam radę?Dwa miesiące prania mózgu. Dobrze, że choć weekendy wolne to będę przyjeżdżała do domciu, do mojej małej Zuzi:)Jak wszystko dobrze pójdzie to będę miała uprawnienia do pracy z małymi bobasami:)Czyli coś, co kocham robić - moja praca zawodowa. Pewnie przez ten okres będzie mnie tu mało, ale będę się starała umieszczać jakieś posty regularnie.
OK. Przechodzę już do tematu posta. Dzisiaj pokażę Wam mój salon z różowymi akcentami. Niestety nie posiadam zdjęć salonu przed tymi zmianami, ale o tym będę już pamiętała przy okazji następnych, nowych aranżacji.


Tak-to jest właśnie ten fioletowy kolor ścian, o którym pisałam;)
Stolik i półka ścienna-IKEA seria LACK. Pewnie tam zauważycie jeszcze inne Ikeowskie rzeczy jak: karnisz,zasłony, ramki na zdjęcia, podkładki na stół, latarenka, świeczki, osłonki na doniczki.
Za kanapą nasze zdjęcia na płótnie. Docelowo kanapa ma być mniejsza, zgrabniejsza a za nią stół jadalniany(choć ta wizja może się jeszcze zmienić;)


To co widzicie na ławie, a właściwie pod szybą to plakat z mgławicą Oriona:)Kolorystycznie spasował nam do pokoju-zupełnie przypadkowo:) 


Katalogów z Ikei nie może zabraknąć;)



I jeszcze z innej perspektywy. W tle widać szafki ścienne również z IKEI- seria BESTA.


Druga strona pokoju.
 

I ściana naprzeciwko kanapy. Pod półką na zdjęcia niebawem pojawi się komoda.




To by było na tyle.
Posta miałam umieścić wcześniej, ale zapomniałam hehe Więc jest wieczór i mogę zdać relację: Zupa ugotowana, woreczek na pieczywo uszyty(będzie na bułki, na chleb nasz z maszyny muszę uszyć większy;), łazienka yyy nie do końca jeszcze wysprzątana:)
Pozdrawiam Was ciepło!!!
Ps. Uprosiłam dzisiaj Mężulka, żeby mi wyskrobał logo na zdjęcia. Jak Wam się podoba?

niedziela, 1 kwietnia 2012

Świąteczne akcenty

Trochę mnie tu ostatnio mało. Wszystko za przyczyną aparatu, który się serwisuje...Wrrr....
Mężulek na weekend pożyczył, więc nadrabiam-pstrykając foty.(Wypstrykałam chyba ok. 80 zdjęć;)tak, żeby mieć na koleje posty;) Nie wiadomo ile to serwisowanie potrwa:/)
Pogoda iście w kratkę dzisiaj, raz pada śnieg, raz słońce świeci.
Oby do Świąt temperatura wzrosła, co bym mogła założyć nowe buciki;)
A jak pogoda taka to trzeba przywołać lepszą wiosenno-świątecznymi akcentami:))
W salonie moim zagościł kolor różowy, właściwie to tylko akcenty, ale bardzo mi się podobają (o tym w następnym poście)
W tym roku nie szaleję z dekoracjami świątecznymi. Są jajka wydmuszki-na gałązkach, dużo rzeżuchy w różnych foremkach (donice, papilotki do muffinek, stalowe foremki do babeczek i inne dzbaneczki) i jajka, które zrobiłam z lnianego sznurka (taki powrót do natury;)



Do wykonania lnianych jaj potrzebowałam:
-różnej wielkości styropianowe jaja,
-sznurek lniany bądź sizalowy (do kupienia w sklepie ogrodniczym),
-magiczny klej, nożyczki:)
Edit: Można przewiązać jajka np. kolorową tasiemką, ale mi się podobają takie bardziej naturalne:)

Rach, ciach i włala:



Tym świątecznym, kolorowym akcentem dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze:)Następnym razem pokażę swoje nowe handmade twory i odsłonę swojego salonu:)(czyt. dużego pokoju) Zapraszam!
Pozdrawiam wszystkich podglądaczy i życzę Wam miłej niedzieli:))
Ja lecę z Mężulkiem oglądać "Listy do M" (Wiem, nie ta pora na ten film, ale do tyłu jestem trochę z filmami i muszę nadrabiać;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...