niedziela, 28 października 2012

Kilka drobnych zmian

"O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny i pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny".
Leopold Staff

 Za oknem pada deszcz na przemian ze śniegiem...Jest zimno, nie chce się wychodzić spod kocyka. Chwila wyciszenia, relaksu przy kawie i książce...Niedziela:)

Mam chwilowy brak zapału do czegokolwiek, jakieś ogólne przygnębienie mnie dopadło. W głowie pomysłów roi się sto, a nawet jeden malutki nie doczekał się realizacji. Albo brak czasu, albo ogólne wyczerpanie.
Macie też tak?

Ale obiecałam sobie-dość tego parszywego nastroju!Trzeba wziąść się do roboty, cieszyć małymi, prostymi rzeczami, przysiąść, rozejrzeć się dookoła....uśmiechnać:)

A więc START przemyślenia wdrażam w codzienne życie:)

Dzisiaj wrzucam na ruszt kilka migawek z saloniku. Do futryny drzwi doczepiłam czarna zasłonkę z srebrnymi koralikami. Fajnie to wygląda, spodobało mi się. Tylko konstrukcja tego...woła o pomoc;)Mężulek jak zobaczył przeraził się, także wymaga jeszcze solidnego zamocowania;)hihi uparłam się i musiałam zrobić na cito;)

Kwiaty z balkonu wniosłam do mieszkania. Szkoda było mi ich wyrzucać, bo tak pięknie kwitną. Także zamiast jesieni w domu mam wiosnę;)









Pomalutku myślę o ozdobach świątecznych, tym bardziej, że w sklepach już zaczynają się pojawiać. Muszę uruchomić maszynę i stworzyć nowe poszewki w świątecznym wydaniu:)Wy też już wybiegacie myślami do świąt?

Tymczasem kończę wpis-całuję Was mocno, dziękuję, ze mimo mojej nieobecności zaglądacie:)To mnie motywuje:)Przepraszam, że ja tak mało zaglądam do Was, że nie zostawiam komentarzy. Czasami po prostu nie nadążam w oglądaniu, tyle się u Was dzieje Kochane Blogowiczki:)Za co oczywiście dziękuje również:*

Dzisiaj na obiad będzie pizza o potem uciekam na spotkanie z koleżankami z pracy. Zimno, ale atmosfera będzie na pewno gorąca;)

Kasiarzynka

sobota, 6 października 2012

Kącik kanapowy i jesień na tacy

Witajcie!

Jaki piękny dzisiaj dzień!Podobno ostatni, więc trzeba wykorzystać maksymalnie. U mnie sprzątanie w trakcie(pobieżne), Zuza śpi, więc miałam okazję pstryknąć kilka fotek i szybciutko coś napisać:)

Zaraz jak wstanie pędzimy się dotleniać i ładować akumulatory:)

Wędrowałam dzisiaj z nową poszewką po pokojach i zatrzymałam się w pokoju dziennym...Narazie tu zostaje:)
Aaaa zapomniałam sie jeszcze pochwalić lampionikiem wygranym w Candy w niczegosobie.com Pierwsza moja wygrana!Teraz już wiem, jakie to uczucie, jak przychodzi paczuszka do domu z takim cudeńkiem:)

Postawiłam go tymczasowo na wiszacej półce, ale docelowo pewnie stanie gdzie indziej, może na nowej komódce?:)













Ps. A taca to również podarunek od Ali:)

Ps1. Dziękuję za Wasze dzielenie się opiniami na temat kanapy:)Na razie prowadzi kanapa EKTORP. Zobaczymy...:)

Buziaki i udanej soboty!
Kasia

piątek, 5 października 2012

Chwalę się:)

Witajcie!

Dziękuję Wam za każdy gest w postaci komentarza, za ciepłe słowa, dzięki temu wiem, że jesteście...:)To 
dla mnie bardzo ważne i napędza mnie do działania, tworzenia...

Zupełnie ostatnimi czasy nie mam chwili, żeby Wam pokazać co u mnie nowego. Czy ja się nie powtarzam?;)

A właśnie w ostatnim czasie bardzo dużo miłych rzeczy mnie spotkało.
Ale zacznę od początku...

(Tego posta pisałam we wtorek, ale wylałam lampkę wina na jakże starego naszego laptopa i zalałam klawiaturę:/ups dostało mi się od Mężulka)

Pamiętacie jak pisałam Wam o pewnej cudownej Ali, której pokazywałam Wam mieszkanie?Dla przypomnienia klik

Otóż Ala obdarowała mnie paczką, właściwie paka jak od Świętego Mikołaja, a przecież do grudnia sporo czasu...Byłam nieco zszokowana ilością pięknych rzeczy, jakie tam ujrzałam i nawet nie wyciągałam niczego ze środka, dopóki nie napisałam do Ali e-maila, żeby uspokoić swoje sumienie.
A potem to już skakałam z radości i krążyłam po mieszkaniu, układając, zamieniając, podziwiając...:))Banan nie schodził mi z ust!
Serwetki, ramki na zdjęcia, poszewki na podusie, świecznik, woreczek na przydasie, stojak na biżuterię, śliniaczek dla Zuzi, jeny i naprawdę jeszcze wiele innych rzeczy...Wierzycie?Ala ma ogromne serducho i lubi dzielić się z innymi:))Jak to czytasz Kochana to jeszcze raz dziękuję:*

Uchwyciłam w zeszły weekend parę fotek, na których widać parę cudności, które dostałam. Reszta czeka na swoją chwilę i obfocenie:)))






Oj jak ja się za Wami stęskniłam!

Koniecznie muszę nadrobić zaległości, poodwiedzać Was, co to za koleżanka, która nie wpada niespodziewanie z komentarzem, nie?;)

***

Mam do Was jeszcze ogromną prośbę:)
Dordźcie!

Chcemy do naszego saloniku kupić kanapę w IKEA. I mamy dylemat, tzn. przede wszystkim ja mam;)
Marzyłam o białej, wygodnej, zgrabnej, nie drogiej...I tu pojawia się na celowniku 

 EKTORP-sofa trzyosobowa



KARLSTAD -sofa trzyosobowa

Cena super, tylko jedyny minus, nie są rozkładane...Tzn. są w ofercie dostępne rozkładane, ale drogie jak dla nas na ten moment.

I mamy jeszcze opcje, co do rozkładanych (tylko już nie białe, oprócz Beddinge...)Zobaczcie.

BEDDINGE sofa

MANSTAD

SOLSTA (Ją jakbyśmy kupowali, to w sztukach 2, i porozkładali wokół ławy)
Źródło: www.ikea.com

Pomóżcie!
Ciężko pogodzić, żeby było ładne, praktyczne i w rozsądnych pieniądzach...
Czekam na propozycje:)
Tymczasem uciekam i do usłyszenia niebawem-mam dużo zaległych postów:)

Kasia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...