niedziela, 30 grudnia 2012

Happy New Year:)

Witajcie!

Obiecałam sobie, że jeszcze w starym roku napiszę posta:]

Piękna pogoda za oknem, iście wiosenna, gdzie zima?Ale z drugiej strony może nie bedę jej tak intensywnie przywoływała, bo jeszcze przyjdzie i zagości na dłużej i pomrozi mocno a tego bym nie chciała.

Pięknie u Was na blogach, tak świątecznie, magicznie...Mimo, że już po świętach, nastrój ciągle trwa. Miło:)Dla mnie tym bardziej, iż sama tej magii w tym roku nie doświadczyłam. Cała nasza trójka rozchorowała się, Wigilię spędziliśmy sami samiuścy, niż jak planowaliśmy wcześniej. Do tej pory jesteśmy na antybiotykach i Sylwester nie zapowiada się inaczej:/No, może w lepszych formach;)

Także leniuchowania (przymusowego)ciąg dalszy...i oby szybko do zdrowia, bo trzeba wracać do pracy:)Czas chorowania poświęcam na drobne przemyślenia, plany, zapisy...

 ***

W tym miejscu chciałabym Wam podziękować za to, że mimo, iż ostatnimi czasy rzadko tu bywam, Wy jesteście, podgladacie, podczytujecie, motywujecie do działania.
Ja Wam dziękuję za ogrom inspiracji!W styczniu dokładnie minie rok, odkąd założyłam bloga. Rok temu odkryłam świat blogowy, i rok temu zdałam sobie sprawę, że to jest moja pasja, która gdzieś tam w głębi mnie cały czas drzemała:)Codziennie dzięki Wam odkrywam piękno codziennych rzeczy, tworzę, zmieniam, nadaję nowy charakter, potem podziwiam, potem przestawiam;)
 Nauczyłam się parę prostych rzeczy szyć(mam nadzieję, że to dopiero poczatek), może jeszcze nauczę się dziergać, kto wie ile we mnie drzemie jeszcze możliwości:)(w nas:)
Za to wszystko po stokroć dziękuję!

Życzę Wam, aby Nadchodzący Nowy Rok, nie był gorszy od tego,niech będzie ciut lepszy:)Zdrowia, bo ono jest najważniejsze:)
Happy New Year!

Kasiarzynka

Ps. A teraz porcja zdjęć;)W tym książka "Dobry wiatr" Mimi i Zorkiego, pod którą jestem wrażeniem i ciągle zerkam, i wracam...








piątek, 30 listopada 2012

Świąteczny wianek

Witajcie,

Dzisiaj w ramach odstresowania po ciężkich 2 tygodniach (problemy zdrowotne Zuzi, Męża, Taty...jest już chyba lepiej na szczęście, choć w przypadku Zuzi jest jeszcze osłabiona i podatna na kolejne infekcje))postanowiłam zrobić pierwszą wersję świątecznego wianka. Wianek powstał błyskawicznie  z tego, co było w domu pod ręką:))Z racji tego, że w niedzielę wyruszam do Wawy na kurs a nocleg będę miała u Cioci, to prezencik w ramach podziękowania będzie jak znalazł:)
Kolejne wianki będą powstawały po moim powrocie z kursu i na pewno Wam pokażę.
W tym roku, mimo iż obiecywałam sobie, kalendarz adwentowy nie powstał. Nie było czasu, nie było głowy do tego...Teraz jednak podziwiam je u Was na blogach, mlaskam, zachwycam się:)
 ***
Stresuje mnie fakt, że jadę do Warszawy, której nota bene wogóle nie znam, oraz że Zuzieńka nie jest jeszcze w pełni zdrowa. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. 
Trzymajcie kciuki!





Ps. Jakiś chyba dzisiaj chaotyczny ten wpis;)
 Pozdrawiam wszystkich obserwatorów i dziękuję za wszystkie komentarze!
Kasia
 
 

 

 

środa, 21 listopada 2012

Świąteczne akcenty

Witajcie!

Od dwóch dni jestem na zwolnieniu, bo Zuza choruje i Mężulek też i tym samym od dwóch dni (oprócz ganiania po aptekach, zakupach, gotowaniu itp.)kombinuję, przestawiam, tworzę;)Najgorsze jest to, że juz, już bym chciała więcej;)ale bez przesady;)

Narazie poprzestanę na pojedynczych akcentach czerwieni i reniferkach:))
Myślę, że w wystroju nie będę przesadzała, nie lubię przepychu. Wiem jedno- w tym roku musi, musi być prawdziwa , pachnaca lasem choinka:))
Może ciężko w to uwierzyć, ale do tej pory gościła u nas sztuczna...I nie była zła, ale;)

Zdjęcia pstryknięte szybciutko, spontanicznie, bo Zuza spała;)

W witrynie szafek BESTA umieściłam materiał w biało-czarne groszki. W zależności od pory roku, nastroju w każdej chwilii będę mogła zmienić na inny:))Proste?
 Gwiazdki doczepiłam na taśmie dwustronnej-taki akcent świąteczny:)

Biała poducha z czerwonym reniferem to też moje handmade dzieło;)Szablon do wydruku, materiał, nożyczki, czarna mulina, dowolny rodzaj obszycia i gotowe:)

Białe drewniane reniferki, mały i duży kupiłam jakiś czas temu. Pochodzą z http://oldtools-woodworking.blogspot.com/ Gorąco polecam! 



         







Dobrej nocy!i dziękuję, że czasem jeszcze do mnie zaglądacie:))

Kasiarzynka

Ps. Przed pisaniem posta naszło mnie na zrobienie czegoś nietypowego;)Pokażę niebawem niezależnie od tego czy w efekcie końcowym spodoba mi się czy nie:))

niedziela, 4 listopada 2012

Wianek

Witajcie!

Jak Wam minęła niedziela, bądź długi weekend?
Ja niestety pracowałam...:/poza tym Zuzia i Mężulek rozchorowali się...jakiś wirus(znowu - w przypadku Zuzi).

Dzisiaj jak w tytule wianek.
Zrobienie go trwało dosłownie 5 minut.
Kilka gałązek z brzozy, kawałek materiału i włala-gotowe;)

Zawiesiłam go na naszej prowizorycznej lampie, której klosz został stłuczony przez naszą Zuzolandię;)Chwilowo zrobiłam klosz z kosza biurowego z Ikea;)
Tymczasowo spełnia swoje zadanie bardzo dobrze i nawet mi się podoba:)

Tak czy siak czekam na transport lampy od teściów...Ma piękny kształt i jest bosska. Oczywiście wymaga pewnych zmian, ale już widzę ją oczyma wyobraźni w naszym salonie:))
 





I dynia-nasza jesienna dekoracja, którą Zuzia przenosi z miejsca na miejsce( czyli tak jak Mamusia;)

Szkoda, że weekend tak szybko minął i jutro trzeba wcześnie wstać do pracy..
Dobrej nocki!

Kasia

niedziela, 28 października 2012

Kilka drobnych zmian

"O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny i pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny".
Leopold Staff

 Za oknem pada deszcz na przemian ze śniegiem...Jest zimno, nie chce się wychodzić spod kocyka. Chwila wyciszenia, relaksu przy kawie i książce...Niedziela:)

Mam chwilowy brak zapału do czegokolwiek, jakieś ogólne przygnębienie mnie dopadło. W głowie pomysłów roi się sto, a nawet jeden malutki nie doczekał się realizacji. Albo brak czasu, albo ogólne wyczerpanie.
Macie też tak?

Ale obiecałam sobie-dość tego parszywego nastroju!Trzeba wziąść się do roboty, cieszyć małymi, prostymi rzeczami, przysiąść, rozejrzeć się dookoła....uśmiechnać:)

A więc START przemyślenia wdrażam w codzienne życie:)

Dzisiaj wrzucam na ruszt kilka migawek z saloniku. Do futryny drzwi doczepiłam czarna zasłonkę z srebrnymi koralikami. Fajnie to wygląda, spodobało mi się. Tylko konstrukcja tego...woła o pomoc;)Mężulek jak zobaczył przeraził się, także wymaga jeszcze solidnego zamocowania;)hihi uparłam się i musiałam zrobić na cito;)

Kwiaty z balkonu wniosłam do mieszkania. Szkoda było mi ich wyrzucać, bo tak pięknie kwitną. Także zamiast jesieni w domu mam wiosnę;)









Pomalutku myślę o ozdobach świątecznych, tym bardziej, że w sklepach już zaczynają się pojawiać. Muszę uruchomić maszynę i stworzyć nowe poszewki w świątecznym wydaniu:)Wy też już wybiegacie myślami do świąt?

Tymczasem kończę wpis-całuję Was mocno, dziękuję, ze mimo mojej nieobecności zaglądacie:)To mnie motywuje:)Przepraszam, że ja tak mało zaglądam do Was, że nie zostawiam komentarzy. Czasami po prostu nie nadążam w oglądaniu, tyle się u Was dzieje Kochane Blogowiczki:)Za co oczywiście dziękuje również:*

Dzisiaj na obiad będzie pizza o potem uciekam na spotkanie z koleżankami z pracy. Zimno, ale atmosfera będzie na pewno gorąca;)

Kasiarzynka

sobota, 6 października 2012

Kącik kanapowy i jesień na tacy

Witajcie!

Jaki piękny dzisiaj dzień!Podobno ostatni, więc trzeba wykorzystać maksymalnie. U mnie sprzątanie w trakcie(pobieżne), Zuza śpi, więc miałam okazję pstryknąć kilka fotek i szybciutko coś napisać:)

Zaraz jak wstanie pędzimy się dotleniać i ładować akumulatory:)

Wędrowałam dzisiaj z nową poszewką po pokojach i zatrzymałam się w pokoju dziennym...Narazie tu zostaje:)
Aaaa zapomniałam sie jeszcze pochwalić lampionikiem wygranym w Candy w niczegosobie.com Pierwsza moja wygrana!Teraz już wiem, jakie to uczucie, jak przychodzi paczuszka do domu z takim cudeńkiem:)

Postawiłam go tymczasowo na wiszacej półce, ale docelowo pewnie stanie gdzie indziej, może na nowej komódce?:)













Ps. A taca to również podarunek od Ali:)

Ps1. Dziękuję za Wasze dzielenie się opiniami na temat kanapy:)Na razie prowadzi kanapa EKTORP. Zobaczymy...:)

Buziaki i udanej soboty!
Kasia

piątek, 5 października 2012

Chwalę się:)

Witajcie!

Dziękuję Wam za każdy gest w postaci komentarza, za ciepłe słowa, dzięki temu wiem, że jesteście...:)To 
dla mnie bardzo ważne i napędza mnie do działania, tworzenia...

Zupełnie ostatnimi czasy nie mam chwili, żeby Wam pokazać co u mnie nowego. Czy ja się nie powtarzam?;)

A właśnie w ostatnim czasie bardzo dużo miłych rzeczy mnie spotkało.
Ale zacznę od początku...

(Tego posta pisałam we wtorek, ale wylałam lampkę wina na jakże starego naszego laptopa i zalałam klawiaturę:/ups dostało mi się od Mężulka)

Pamiętacie jak pisałam Wam o pewnej cudownej Ali, której pokazywałam Wam mieszkanie?Dla przypomnienia klik

Otóż Ala obdarowała mnie paczką, właściwie paka jak od Świętego Mikołaja, a przecież do grudnia sporo czasu...Byłam nieco zszokowana ilością pięknych rzeczy, jakie tam ujrzałam i nawet nie wyciągałam niczego ze środka, dopóki nie napisałam do Ali e-maila, żeby uspokoić swoje sumienie.
A potem to już skakałam z radości i krążyłam po mieszkaniu, układając, zamieniając, podziwiając...:))Banan nie schodził mi z ust!
Serwetki, ramki na zdjęcia, poszewki na podusie, świecznik, woreczek na przydasie, stojak na biżuterię, śliniaczek dla Zuzi, jeny i naprawdę jeszcze wiele innych rzeczy...Wierzycie?Ala ma ogromne serducho i lubi dzielić się z innymi:))Jak to czytasz Kochana to jeszcze raz dziękuję:*

Uchwyciłam w zeszły weekend parę fotek, na których widać parę cudności, które dostałam. Reszta czeka na swoją chwilę i obfocenie:)))






Oj jak ja się za Wami stęskniłam!

Koniecznie muszę nadrobić zaległości, poodwiedzać Was, co to za koleżanka, która nie wpada niespodziewanie z komentarzem, nie?;)

***

Mam do Was jeszcze ogromną prośbę:)
Dordźcie!

Chcemy do naszego saloniku kupić kanapę w IKEA. I mamy dylemat, tzn. przede wszystkim ja mam;)
Marzyłam o białej, wygodnej, zgrabnej, nie drogiej...I tu pojawia się na celowniku 

 EKTORP-sofa trzyosobowa



KARLSTAD -sofa trzyosobowa

Cena super, tylko jedyny minus, nie są rozkładane...Tzn. są w ofercie dostępne rozkładane, ale drogie jak dla nas na ten moment.

I mamy jeszcze opcje, co do rozkładanych (tylko już nie białe, oprócz Beddinge...)Zobaczcie.

BEDDINGE sofa

MANSTAD

SOLSTA (Ją jakbyśmy kupowali, to w sztukach 2, i porozkładali wokół ławy)
Źródło: www.ikea.com

Pomóżcie!
Ciężko pogodzić, żeby było ładne, praktyczne i w rozsądnych pieniądzach...
Czekam na propozycje:)
Tymczasem uciekam i do usłyszenia niebawem-mam dużo zaległych postów:)

Kasia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...