środa, 29 sierpnia 2012

Wrzosowo

Witajcie!

Dziękuję za miłe komentarze pod postem B&W Przedpokój:)Witam nowych obserwujących i cichych podglądaczy bardzo ciepło!

Przede mną kilka ciężkich dni, bo od poniedziałku Zuzia idzie do żłobka. Stresuję się, choć wiem, że musi być dobrze. Zuzia jest towarzyską dziewczynką i na pewno się tam odnajdzie z pomocą przesympatycznych pań:)

Wiem, że kwestia żłobka ma swoich zwolenników jak i przeciwników...Ja jestem za, poza tym nie mam innej możliwości, chcąc się rozwijać zawodowo i osiągać w tej dziedzinie jakąś satysfakcję:)

Z pracą może jakoś będzie(wszystko się wyjaśni na dniach)-mam nadzieję, że mi się uda:)

Dzisiaj mam kiepski humor i potwierdziły się słowa:
"Umiesz liczyć-licz na siebie"

Smutne to, ale prawdziwe...

Tarararara!A u mnie dzisiaj WRZOSY!

Piękne, ulubione, białe...








I w chłodnej odsłonie:)



Jutro czeka mnie wizyta u dietetyczki-samej mi kiepsko idzie, więc postanowiłam zasięgnąć porady profesjonalisty. Muszę, no po prostu muszę pozbyć się paru kilogramów;)

Jutro też-malowanie salonu na biało!Nie wiem, czy się ogarniemy z innymi pokojami..Pewnie nie, ale co się odwlecze, to...;)

Buziaki!
Kasia

18 komentarzy:

  1. Zdjęcia są świetne. Wspaniale wyszedł wrzos w połączeniu z "ziarnem".
    A co do malowania , to trzymam kciuki. Ale w końcu na biało ♥, więc musi się udać ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. wrzosy cudne,nie smuc sie Kasiu z powodu remontu ,zrobisz pomalu chociaz wiem po sobie jak chce wszystko od razu,a robimy juz 3 lata haaaa,kuchnia dopiero dostanie kafelki pod szafeczki a na wymarzone mebelki pewnie bede czekala 10 lat:p az mi sie odechce.............a z tym co mowisz to prawda,przykre ale prawdziwe liczyc mozna tylko na siebie ,nawet najblizsi potrafia zawiesc:******

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, natura jednak wie, co dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj Kasiu u nas tez masakra z rematem.....czasami wydaje mi się ze nigdy go nie skończymy ;( ale głowa do góry...... ♥ ♥ ♥
    co do innych to standard a wiesz w nosie ich miej.....my jesteśmy daleko ale serduchem zawsze wspieramy.......wrzosy piekneeeeee.....oj chyba ja muszę dokupi...........buziollll

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne wrzosy ! ja nadal czekam aż moje zakwitną ehhh

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Dziewczyny za ciepłe słowa:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne wrzosy...mam w planach;))
    Za Zuzię trzymam kciuki, ja ogólnie jestem przeciw żłobkom, osobiście nie chodziłam dopiero do zerówki mnie mama posłała i dobrze mi z tym...ale rozumiem potrzeby. Póki co planuję zaprowadzać Marikę na dwie godzinki dziennie do prywatnego przedszkola, o kontakt z dziećmi mi chodzi...skoro nie dostała się do publicznego a ja nie pracuję to nie zostaje nam nic innego...też musze liczyc na siebie, nawet mąż nie moze mnie wesprzeć bo częściej jest w pracy niż w domu;-/
    Za malowanie trzymam kciuki, też mi sie marzy...i masz rację co się odwlecze...;)))
    Kasiu głowa do góry, musi byc dobrze!!!
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia ze żłobkiem i z pracą:) Trzymam kciuki:)))
    Wrzosy piękne:)))
    A dodatkowe kg mi by się przydały...

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja fioletowe co roku do domu kupuję. bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale słodko, uwielbiam wszosidła :) trzymaj się i nie dawaj !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki co do żłobka. Mój Aleks też zaczyna przedszkole niebawem...
    Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak pięknie się zrobiło ;) jesień przybywa. Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki za pracę i Zuzię :) Wrzosy są śliczne w tym koszu z serduchem !

    OdpowiedzUsuń
  14. wrzosy <3
    zapraszam do mnie ;))

    http://sarahs--eyes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam wrzosy!!! sama mam na balkonie, też białe!! :)) cudowne są :))

    Poprawy humoru życzę!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam wrzosy i te piękne osłonki z pierwszych zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak namówiłaś męża na biały salon? Ja jakoś nie daję rady. Wrzosy też już nabyłam, ale na razie tylko na ogródek. Pisz na bieżąco jak Ci idzie z tą dietą od dietetyczki i czy są efekty. Też bym chciała troszkę zrzucić zbędnych kilogramów. Trzymam kciuki za Zuzię i Twoją pracę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...