piątek, 16 marca 2012

Pierwszy tildowy królik - Mój!

Przedstawiam Wam moje dzieło;) Mój pierwszy tildowy królik:)) Powstał w jeden wieczór. Lniany materiał kupiony za 1zł w secondhandzie, trochę tasiemki, mulina, magiczny klej....Najpierw tułów, jedna noga, druga, ręce dwie, uszy dwa i włala! Miał być dla Zuzi, ale przysiadł na szafce w salonie i tak już siedzi i mu wygodnie i jakoś tak się wkomponował w tło;)Dla córci szyję już następnego, już części ciała są gotowe, jeszcze połączyć i będzie:)Pasowałoby zrobić jakąś kieckę, i tu będzieee problem:/ale jakoś dam radę!I jak już się tak rozkręciłam (musiałam odreagować, bo Zuza dała mi w kość wczoraj)to uszyłam parę lnianych serduszek na girlandę, oczywiście do pokoju małej Zu:))Jak się z całą resztą uporam, zawieszę to i zaprezentuję!:))


Tymczasem miłej soboty Wam życzę!Zapowiada się piękny, słoneczny weekend - wykorzystajmy go!

wtorek, 13 marca 2012

Zapach i kolor wiosny

Jak miło jak na termometrze jest już +7 stopni, jak ptaszki ćwiergolą, jak nie trzeba ubierać grubego szalika i wełnianej czapki, jak wszystko pomału się budzi się do życia:)Wiosna zbliża się małymi kroczkami, to widać i czuć:)A u mnie w domu czuć i to baaaardzo!Mmmm....a wszystko za sprawą pięknego białego hiacynta, którego dostałam od swojego Tatulka na Dzień Kobiet:)Jest piękny, na zdjęciach jeszcze nie jest w pełni rozkwitnięty, dzisiaj już jest i szkoda mi, jak pomyślę, że niedługo jego okazałość przekwitnie. Zdecydowanie na święta będę musiała zakupić cebulki hiacynta i to koniecznie białego:)



 W naszym dużym pokoju zwanym "salonem";) zagościł różowy kolor, różne jego odcienie. Z racji tego, że ściana jest fioletowa, nie bardzo mogę pozwolić sobie na inną kolorystykę. Mam tu na myśli jakieś pastelowe, wiosenne kolory. Ściana ma niecały rok i już mi się nie podoba. Wszystko przez oglądanie Waszych blogów;)Dobrze, że choć druga część jest bardziej neutralna, czyli beżowa;)Ale już niedługo....Mężulek obiecał mi małą metamorfozę:) Kanapę mam starą, spadkową przykrytą brązowym ike'owskim pledem. Do dzisiaj-bo znalazłam na szmatkach śmietanową, gufrowaną narzutę, która zdecydowanie lepiej wygląda, i przynajmniej te różowe poduchy i nowe bladoróżowe podkładki lepiej się prezentują. Nie jest to to, co chciałabym uzyskać, ale wszystko małymi kroczkami:)Zdjęcia aj promys niebawem jak się doczekam karty do aparatu, którym jestem w stanie się posługiwać;)

  

Poszewki na poduchy uszyłam sama, nie jestem w tym dobra, narazie się uczę, dużo bym chciała a brak umiejętności staje na drodze chęciom. Mam nadzieję, że zdołam rozpracować tajniki szycia. Już się umówiłam wstępnie na lekcję do dobrej znajomej, która jest majstersztykiem w  swoich fachu:)Cieszę się na samą myśl:)


Mam nadzieję, że jutro obudzi mnie słońce:)Dzisiaj był ponury dzień, córcia moja miała szczepienie, na szczęście tylko jedno wkucie, następne dopiero w 13 miesiącu. Troszkę marudząca była i nie do końca dała mi zrealizować moje zamierzenia wg listy, w związku z czym, w domu mym wszystko jest w stanie realizacji;)
Poniżej zdjęcie Zuzy w kąpieluszce, którą uwielbia.


Do usłyszenia niebawem!Miłej środy!



piątek, 2 marca 2012

Przedświąteczny miesiąc-listy doskonałej gospodyni

Miałam podzielić się z Wami, jak mi idzie moja sztuka planowania z D.Loreau:)A no idzie mi całkiem nieźle-kreślę, tworzę nowe listy, uaktualniam, rozrysowuję...Naprawdę ułatwia mi to życie i organizację. Trochę podpatruję sugestię list, jakie podpowiada autorka, ale przede wszystkim tworzę swoje własne. Powoli zbliżają się święta, wiosenne porządki...W całym codziennym rozgardiaszu można się zgubić, zapomnieć, coś ominąć a czasami po prostu brakuje nam na to czasu. Przy dobrej organizacji nie tylko można wszystko pogodzić, wszystko ogarnąć, ale sprawia nam to wtedy wiele satysfakcji:)

Sugestia list "Doskonała gospodyni":
-Prace domowe do wykonania codziennie
-Prace domowe do wykonania raz w tygodniu
-Prace domowe do wykonania raz w miesiącu
-Wielkie sprzątanie do przeprowadzenia raz w roku

Ja dodatkowo tworzę sobie listy produktów-środków czystości, które będą mi potrzebne do generalnych porządków, listę osób do których będę wysyłała kartki z życzeniami, listę zakupów przedświątecznych, listę posiłków, jakie będę przygotowywała na święta, pomysły na dekoracje do salonu, kuchni, przedpokoju, pomysły na ubiór świąteczny (często bywa tak, że w ostatniej chwili zaglądamy do naszej garderoby i okazuje się, że np. nie mamy cielistych rajstop albo, że buty nie są wypastowane;) itp, itd... Tych rodzajów list może być wiele, wszystko zależy od naszej kreatywności:)Można utworzyć np. listę "nagłych myśli" i zapisywać pod nią myśli, jakie w danej chwili nam przychodzą. Wszystko to nam pomoże lepiej się zorganizować i wykorzystać mijający czas a tym samym pozwoli oddać się drobnym przyjemnościom, na które nie zawsze możemy sobie (z racji braku czasu) pozwolić:)

Moje wiosenne porządki nie dotyczą tylko i wyłącznie mojej przestrzeni, w której bywam, ale również mnie samej:)Mam na myśli tutaj codziennie ćwiczenia dla lepszej kondycji, wyjście na aerobik, zumbę, wizytę u fryzjera, kosmetyczki, wypróbowanie nowego makijażu...

Zachęcam do tworzenia list!Stwórzcie sobie swój ulubiony notatnik i noście go przy sobie:)
Mam nadzieję, że tych parę rad się komuś przyda:)
Pozdrawiam Was cieplutko!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...