niedziela, 25 stycznia 2015

Wnętrze mojej torebki


Postanowiłam nieco przybliżyć Wam moją osobę. Nie zawsze da się sfotografować wnętrze, nie zawsze ma się czas na zmiany, tworzenie. Poza tym przez dłuższy czas jest u mnie podobnie, więc nie chce Was zanudzać:)i tym samym chcę nieco poszerzyć działalność bloga o nieco inne wątki, tematy:)
Interesuje Was to?

Co zawiera moja torebka?




-telefon 
-notes (empik), długopis, pieczątka
-portfel
-czytnik książek -Kindle(przydatny szczególnie wtedy, kiedy do pracy jadę autobusem)
-krem do rąk (w ciagu dnia ręce myję setki razy, odpowiednie nawilżenie to podstawa)
-bibułki matujące (zawsze się sprawdzaja, nawet te najtańsze)
-klucze
-pomadka nawilżająca do ust (Alterra-mój ulubieniec)
-przypinka słoneczko (często ją noszę na mundurku w pracy, choć ostatnio mechanizm przypięcia się zepsuł;)
-woda toaletowa Halloween del Pozo (uwielbiam ten zapach i całą serię)

To taki standard w mojej torebce w trakcie tygodnia pracy, podczas spacerów, bądź wycieczek zazwyczaj przepakowuję się do mniejszej a najchętniej do plecaka:))

A co kryją Wasze torebki?strasznie jestem ciekawa:))Jesteście zwolennikami tych dużych, czy raczej małych?

Pozdrawiam,
Kasiarzynka

5 komentarzy:

  1. Jestem zdecydowaną fanką większych torebek, chociaż w ostatnim roku moje serce skradła listonoszka z Kazara, w której raczej trudno upchnąć mój "cały świat" ;) Ale przeprowadzam researching z nadzieją znalezienia godnej następczyni. Tym razem mój żelazny zestaw lekko zmodyfikuję i zamiast wrzucać wszystkie ważne rzeczy jak do wora, spakuję je w mniejszą torebeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedyne na co ja mogę narzekać w swojej-to brak w środku przegródek...To zapewne następne kryterium przy wyborze kolejnej torebki w przyszłości:)Listonoszki też lubię:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka duża torba i tak mało rzeczy! Jestem pod wrażeniem! Ja muszę się bardzo pilnować, żeby połowy życia nie nosić a raczej dźwigać w torebce, dlatego głównie kupuję małe torebeczki, tak, żeby zmieścił się telefon, portfel, dokumenty, mały grzebień, małe perfumiki. Resztę upycham po kieszeniach ;-) Ale jaka wygodna jest taka torebka na zakupach! ;-)
    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To taki standard;)Zawsze coś dodatkowego się znajdzie-chusteczki nawilżane dla dziecka, prowiant do pracy, skarpetki;)choć staram się jej nie upychać po brzegi, bo tyle kg do noszenia nie słuzy moim plecom.Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jak dziecię było małe, torebka musiała pomieścić pieluchy na zapas, chusteczki, ubranko, soczek itp... Oj, gdzie te czasy! Chodziłam wtedy z plecaczkiem ;-)
      Teraz moja prawie-nastolatka sama dźwiga swoje przydasie ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...