czwartek, 5 stycznia 2012

2:1 dla przeziębienia...

Witajcie,

Fatalny dzień. Rozszalał się wiatr na dobre. Wszystko mnie boli i ogólnie słaba jestem, najchętniej leżałabym cały czas w łóżeczku, ale mój mały człowieczek  jest pełen energii i chęci do zabawy;)więc muszę przemęczyć do powrotu Mężulka. Zaopatrzyłam się dzisiaj rano w nowy zestaw witamin i wspomagaczy. Wszystko bezpieczne podczas karmienia piersią. Wyobraźcie sobie, że w okolicznych aptekach, które odwiedził mój Mężulek nie było maseczki ochraniającej na twarz w przypadku choroby!Specjalnie taką potrzebowałam, żeby nie narażać Córci na infekcje. W końcu dostał, ale w sklepie, gdzie sprzedają farby;)Nie wygląda może zbyt ciekawie, ale liczy się efekt...Tymczasem walczę dalej z przeziębieniem:/
Szałwia świetnie nadaje się do płukania bolącego gardła
Oto i ona - maseczka w całej okazałości;)


Enjoy!
Kasiarzynka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...