środa, 4 stycznia 2012

Przeziębienie:/

Ni stąd, ni zowąd dopadło mnie przeziębienie:/ Wapno, wit. C i chlorochinaldin poszły w ruch. Mam nadzieję, że to chwilowe i juto obudzę się bez bólu gardła. Tymczasem jestem już w łożeczku i popijam ciepłą herbatkę. Obok Mężulek leży zmęczony po całym dniu pracy i patrzy mi na ręce, kiedy skończę, żeby On mógł odwiedzić swoje ulubione strony/portale:)Zuza po ostatnich bólach dziąsełek i emocjach związanych z Sylwestrem zasnęła bez problemu:)
Oj wietrznie dzisiaj było
Mój kalendarz
Zuzolek na brzuszku











 Tymczasem idę spać!

Enjoy!
Kasiarzynka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...